W tytule co prawda dałem odniesienie do Brexitu, jako że bloga czytają przede wszystkim Polacy mieszkający w UK ale tak naprawdę w Hiszpanii może inwestować każdy w nieruchomości, niezależnie od tego gdzie mieszka na kuli ziemskiej.

O rozmowę poprosiłem Dariusza Średnickiego, który na miejscu w słonecznej Hiszpanii w rejonie Costa Blanca zajmuje się nieruchomościami profesjonalnie.

  • Darku, powiedz nam dlaczego warto zainwestować w Hiszpanii? 

Zacznę od tego, że jako obywatele Rzeczpospolitej Polskiej, możemy spokojnie i bez żadnych ograniczeń mieszkać, pracować i kupować nieruchomości w Hiszpanii. Może się okazać, że pod tym względem w przyszłości będziemy mieli większą swobodę niż Brytyjczycy.

Jeśli chodzi o inwestycje w Hiszpani to jest to kraj o stabilnym corocznym wzroście liczby turystów. W 2017 roku odwiedziło Hiszpanię 82 miliony turystów, co w stosunku do liczby ludności 48 milionów jest światowym fenomenem. W Europie pod tym względem, Hiszpanię wyprzedza tylko Francja, a na świecie USA. Jest drugim co do wielkości obszaru krajem Unii Europejskiej i pomimo ciągle rozwijającej się turystyki, nadal jest tu mnóstwo miejsca na nowe inwestycje.

Turystyka jest tutaj motorem napędowym gospodarki, a Hiszpanie zdają sobie z tego sprawę i są narodem pogodnym, miłym i otwartym. Starają się pomóc nawet jeśli nie znają dobrze angielskiego. W naszym mieście Torrevieja, 53% populacji to obcokrajowcy a 47% to Hiszpanie. Język angielski jest więc drugim językiem po hiszpańskim, używanym zarówno w biznesie jak i urzędach.


Bardzo wazna jest także infrastruktura. Torrevieja jest ważnym ośrodkiem kulturalnym, miastem które żyje i ma coś do zaoferowania przez cały rok, nie tylko podczas sezonu. Infrasruktura, jak szpitale , drogi, komunikacja jest przygotowana na około czterokrotność liczby mieszkańców, czyli w przypadku Torrevieja z liczbą mieszkańców około 100 tys., infrastruktura jest gotowa na przyjęcie około 400 tysięcy.


Ważna jest także bliskość lotnisk, bo od łatwości dojazdu zależy czy turyści się pojawią. Hiszpania jest krajem przyjaznym dla turystów, inwestycje są tak pomyślane żeby ułatwiać rozwój turystyki.


Tutaj jest inaczej niż w Polsce czy UK, gdzie klienci podbijają cenę, żeby dostać nieruchomość, z powodu niskiej podaży. U nas rynek jest zdecydowanie rynkiem klienta, ponieważ podaż ciągle jeszcze przewyższa popyt i można wynegocjować np. umeblowanie czy klimatyzację w cenie zakupu.

  • Z perspektywy klienta, powiedz nam jaki jest próg wejścia, czyli jaki jest potrzebny kapitał na taką inwestycję? 

W naszym regionie – Costa Blanca, który jest najczęściej wybierany zarówno przez turystów z Hiszpanii jak i zagranicznych, można kupić apartament pod wynajem wakacyjny, wyremontowany, w dobrym standardzie, blisko miasta i plaży, gotowy do użytku już za 68 tys. euro. Może on zacząć zarabiać już kilka dni po podpisaniu kontraktu u notariusza. Nowy apartamemt można kupić już za 99 tys. euro. Koszty dodatkowe, jak notariusz, kancelaria prawna to dodatkowe około 14% (w tym 10% podatek, który płaci kupujący).

  • A jaka jest stopa zwrotu z takiej nieruchomości?

Na Coasta Blanca to 10%-20% rocznie. Jest to tylko kalkulacja zysku z wynajmu. Nasze inwestycje traktujemy długoterminowo i to samo polecamy naszym klientom. Dodatkowym plusem jest to że jesteśmy właścicielem nieruchomości i w każdej chwili możemy zrobić z nią co chcemy. W przeciwieństwie np. do inwestowania we flipy, gdzie powierzamy komuś nasze pieniądze, tutaj możemy spać spokojnie. To my jesteśmy właścicielem od początku i  my decydujemy czy wynająć czy sprzedać, czy tez powierzyć komuś żeby naszą nieruchomością się zajmował.

  • Ile masz w tej chwili nieruchomości do wyboru?

W chwili obecnej posiadamy w ofercie około 300 nieruchomości w cenach od 50 tys. do 950 tys. euro, w rożnych lokalizacjach, zarówno z rynku wtórnego jak i pierwotnego, czyli nowe i używane.

Znajdziemy nieruchomość dla każdego inwestora.

Trzeba brać pod uwagę że nowe projekty są w trakcie realizacji a terminy przekazania w tej chwili (*połowa stycznia 2019) to od lutego 2019 po marzec 2020, w zależności od zaawansowania. W przypadku nowych nieruchomości klient wpłaca tylko 6 tys. euro zaliczki a potem 20% po ukończeniu każdego następnego etapu budowy. Współpracujemy tylko z deweloperami, którzy dają gwarancje bankowe, czyli potwierdzenie ze pieniądze klienta bank zablokował na specjalnym koncie i w przypadku kłopotów z wypłacalnością dewelopera klient dostanie zwrot w wysokości 100%.

  • Ciekawy jestem, czy dużo przy tym formalności?

Wszystkie formalności można załatwić w j. angielskim, niemieckim, jak i przetłumaczyć dokumenty. Dla klientow posługujących się tylko j.polskim zawsze służę  pomocą. Wraz z moim zespołem specjalistów, zajmę się całym procesem zakupu od początku do końca. Pomogę wybrać odpowiednią nieruchomośc, zadając konkretne pytania. Zawiozę klienta do wyselekcjowanych wcześniej nieruchomości, będę brał udział w negocjacjach oraz podczas dopełniania formalności. Jeśli klient sobie tego zażyczy, zajmiemy się także nieruchomością podczas jego nieobecności. 

Możemy nawet kompleksowo zająć się całym procesem wynajmu na doby od A do Z.

  • Jaką myślą byś się podzielił z czytelnikami naszego bloga, a także potencjalnymi przyszłymi inwestorami, którzy może szukają pomysłu np. w związku z Brexitem na to w co ulokować zaoszczędzone środki?

Robert Kiyosaki powiedział: ‘’Nie czekaj żeby kupić nieruchomość. Kup nieruchomość i czekaj’’

Korzystając z naszej wiedzy i doświadczenia, możesz spokojnie inwestować w Hiszpanii.

  • Dziękuję za rozmowę.

Uwaga!!! Wygraj Bezpłatną Konsultację z Dariuszem Średnickim!

Specjalnie dla naszych czytelników przygotowaliśmy 30-minutową bezpłatną konsultację z Dariuszem Średnickim przez Skype bądź Whats App/Messenger do wyboru dostępną na hasło ”BLOG POLSKIEGO BIZNESU W UK”.

Oferta Konsultacji z Dariuszem Średnickim ograniczona do pierwszych 17 osób.

Dane kontaktowe do Dariusza Średnickiego:

Telefon: +447851768212 lub +3465863774.

email [email protected]

Nie zapomnij podać hasła: BLOG POLSKIEGO BIZNESU W UK aby otrzymać darmową kosultację.

rozmawiał Krzysztof Kawulak